Jak odzyskałam twarz, czyli moje refleksje po pół roku bez makijażu

O tym, że istnieją kosmetyki kolorowe (inne niż czerwona szminka, której zdarzało mi się użyć średnio raz na dwa tygodnie) przypomniał mi w zeszłym tygodniu pewien filmik. Bo od lipca zdążyłam o nich zupełnie zapomnieć. W wakacje, kiedy pisałam pierwszy post na ten temat, myślałam „spoko, spoko, wrócę do szkoły i znowu zacznę się tapetować, […]

Czytaj dalej "Jak odzyskałam twarz, czyli moje refleksje po pół roku bez makijażu"

Życie bez tapety, czyli 5 korzyści, które otrzymałam dzięki rezygnacji z makijażu

Mój Narzeczony ma zawsze rację. Brzmi to trochę strasznie i jest nieco przesadzone (bo każdy człowiek choć raz w życiu się w czymś pomylił, a to wyklucza poprawność użycia słowa „zawsze”), ale uwierzcie – naprawdę często cieszę się, kiedy Go posłucham. Ostatnio posłuchałam w trakcie naszego lipcowego wyjazdu nad morze. Powiedział, żebym nie malowała się […]

Czytaj dalej "Życie bez tapety, czyli 5 korzyści, które otrzymałam dzięki rezygnacji z makijażu"