Różne rzeczy – styczeń i luty

Zauważyłam, że czas przelatuje mi przez palce jak woda przez sito. Starości nie zatrzymam, ale mogę zapisywać wspomnienia danego miesiąca zanim luty zmieni się w lipiec w mojej głowie. Bo do sita podobna jest też moja pamięć i obawiam się, że kiedy u bram nieba zostanę spytana o cokolwiek dotyczącego mojego ziemskiego życia, odpowiem „eee…mogę […]

Czytaj dalej "Różne rzeczy – styczeń i luty"

Jesteś kolorowym czasopismem czy Biblią?

Od kilku dni nieśpiesznie czytam, a właściwie rozkoszuję się lekturą „Wielkiego Gatsby’ego”. Oprócz tego, że w mojej bujnej wyobraźni kąpię się wciąż w gigantycznym kielichu szampana, w kilkunastu miejscach książki zdążyłam postawić zakładki, a robię to zawsze, kiedy jakiś fragment szczególnie poruszy moje serce lub chcę go komuś przeczytać (często także przedstawić Wam). Prawie zawsze, oprócz […]

Czytaj dalej "Jesteś kolorowym czasopismem czy Biblią?"