Dobry internet #3

O tym, jak dobry jest internet może przekonać się jedynie ktoś, komu skończyła się umowa na internet w mieszkaniu, z którego niebawem się wyprowadza.

Póki co korzystam z bezpłatnego internetu Aero (i dziękuję za niego Bogu), z rozrzewnieniem wspominając wspaniałe czasy, kiedy można było obejrzeć „Przyjaciół” w najwyższej jakości albo spędzać szalone popołudnia na Youtube (#mojeżycie). Ale dzięki temu, że mój dostęp do internetu jest ograniczony mam poczucie, że moje dni są znacznie dłuższe – dawno nie miałam tak ładnie posprzątanego mieszkania.

Przez ostatnie pół roku udało mi się odkryć wiele pozytywnych stron mieszkania w internecie i pokażę Wam dzisiaj kilka z nich.

  1. Wszyscy uważamy się za tolerancyjnych. Wiemy, że kolor skóry to tylko kwestia genetyki, a kobiety nie są głupsze od mężczyzn. Ale kiedy widzimy w miejscu publicznym dziecko, które krzyczy czy rzuca się na podłogę, potrzebujemy mniej niż trzech sekund, żeby wydać twardy osąd wobec niego i jego rodziców. Ta kampania jest po to, żeby uwrażliwić nas na takie „niewychowane dzieciaki”. Rozsyłajcie ją dalej – w naszym społeczeństwie wciąż jest bardzo niewielka świadomość autyzmu.child-children-girl-happy-large.jpg
  2. Lubimy wygodę i dążymy do tego, żeby było nam jak najprzyjemniej. Do czego może to prowadzić? Bardzo ciekawe wnioski znajdziemy w eksperymencie Calhouna. Warto o nim poczytać.
  3. Wieki temu wygrzebałam z sieci rewelacyjny artykuł o tym jak masakrycznie zatraciliśmy się w przesadzie językowej. Najgorzej.
  4. Smutne, ale prawdziwe podsumowanie zasad, jakie rządzą współczesnym światem. Najbardziej podoba mi się obrazek z bykiem na telewizorze. Oczywiście, obrazki są nieco przesadzone, ale w każdym z nich znajdziemy ziarno prawdy.
  5. Dla równowagi – coś przyjemnego. Obrazki pokazujące, że codzienne życie rządzi. Może po ich obejrzeniu dostrzeżesz, jakim jesteś szczęściarzem.pexels-photo-70252-large.jpeg
  6. Coraz częściej napotykam przekonujące argumenty, które mają nawrócić mnie na weganizm. Nie przepadam za mięsem, ale bardzo lubię jaja, sery i Pinacoladę. Od czasu do czasu chętnie zjem też kawałek chudego mięsa. W tym krótkim wykładzie Graham Hill proponuje świetne rozwiązanie dla osób, które chcą poeksperymentować ze swoją dietą – kuchnia jarska w dni robocze, a mięsna w weekendy. Szczerze mówiąc, w moim domu rodzinnym właśnie w ten sposób się jadło i uważam to za zdrowy układ bez poczucia tęsknoty za białkiem zwierzęcym. Oczywiście, wiem, że osoby, które przechodzą na weganizm z powodów ideowych zwykle nie uznają takich kompromisów. Ja jednak myślę jedynie o swoim zdrowiu i samopoczuciu, na które raczej dobrze nie wpływa duża ilość mięsa i produktów mlecznych.
  7. Szkoła dam to bardzo ciekawy blog poświęcony etykiecie i dobremu wychowaniu. Szczególnie podobały mi się te dwa artykuły: Chic zamiast sexy i Nastoletnia dama – czy to przesada. Do przeczytania i przemyślenia, szczególnie dla młodych kobiet (wciąż się za taką uważam).
  8. Ostatnio katuję tę piosenkę. Jest świetna – przyznajcie.
  9. A ten utwór włączam kiedy chcę przypomnieć sobie czerwcowy urlop w Bułgarii – słyszałam go w każdym mijanym klubie. Z każdych wakacji przywożę jakiś taki hit, którego się wstydzę. Ale czy Wy też nie chcielibyście do niego potańczyć?
  10. Pomodoro to bardzo fajna metoda zwiększająca produktywność. Pisałam już o niej tutaj, a dzisiaj chcę polecić Wam stronę, dzięki której będziecie mogli jeszcze prościej korzystać z „pomidorka”. Ta metoda naprawdę działa, znów sprawdziłam to w letniej sesji.
  11. A teraz trochę śmieszkówjak wyglądałaby nauka na Stock University.beautiful-business-computer-female-53535-large.jpeg
  12. Niebałaganka stała się moją przyjaciółką odkąd założyłam rodzinę i sama muszę ogarniać wszelkie porządkowe sprawy. Jednym z fajniejszych patentów, jakie mi sprzedała jest niezwykle prosta i efektywna metoda czyszczenia czajnika. Jeśli też korzystacie z takiego stawianego na gazie i sporo gotujecie to pewnie często będziecie korzystać z tego pomysłu.
  13. W poprzednim poście pisałam o tym, że od kilku miesięcy biegam. Ostatnio miałam nawet okazję wziąć udział w moim pierwszym biegu ulicznym – było to tylko pięć kilometrów, ale jestem z siebie tak dumna, jakbym przebiegła maraton. Zdążyłam też zauważyć jak ważne jest rozciąganie po bieganiu i jak bardzo bolą łydki, jeśli się ich dobrze nie rozciągnie. Najczęściej po biegu korzystam z tego programu Marty z bloga Codziennie Fit i polecam go również Wam.
  14. Od niedawna polubiłam również ten program ćwiczeń – wygląda bardzo niepozornie, ale będziecie zaskoczeni bólem mięśni następnego dnia.

Wniosek: w internecie znajdziemy mnóstwo fantastycznych rzeczy, co było do dowiedzenia.

Pozdrawiam,

Ania

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Dobry internet #3

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s