Ludzie, których podziwiam

Odkąd pamiętam fascynowali mnie geniusze.

Geniusz kojarzy mi się jednoznacznie z gorączką. Z okropną, swędzącą, siedzącą w głowie nerwicą, która nie daje jeść ani spać. Nie daje myśleć o niczym innym. Geniusz to wielkie przekleństwo, ale jedno z tych przekleństw, dla których warto żyć. Ja z moim IQ około 17 nigdy nawet nie poczułam zapachu geniuszu, ale także posiadam pewne przekleństwo, które nadaje mojemu życiu sens – to wysoka emocjonalność, o której nie raz wspominałam.

Kiedy byłam w gimnazjum jeden z moich nauczycieli określił Stephena Hawkinga najmądrzejszym człowiekiem świata. Ja bym raczej powiedziała, że to doskonały przykład triumfu ludzkiego ducha nad ciałem. Ciało człowieka jest brzydkie, słabe i ma krótki termin przydatności. Funkcjonowanie umysłu jest w dużej mierze zależne od ciała – specyficzne uszkodzenie układu nerwowego czy nawet zwykłe fizjologiczne starzenie się prowadzi do pogorszenia jego funkcjonowania. I duch ludzki też może wydawać się słaby. Można go złamać w jednej chwili. Ale można go także uleczyć. Lekarstwem dla duszy jest miłość.

I w „Teorii wszystkiego” jest to pokazane doskonale. Co najmniej kilka scen wzruszyło mnie do łez. A najbardziej podobał mi się soundtrack. Obejrzałam ten film pół roku temu, a ten podkład dźwiękowy do dziś włączam z przyjemnością. Jest piękny, wzruszający, a dla mnie ma wartość sentymentalną, bo słuchałam go namiętnie, kiedy przygotowywałam się do ślubu. Posłuchajcie koniecznie!

Kiedy słyszę o ludziach takich jak Hawking czy (mój idol) Nick Vujicic to jestem zawstydzona, zmotywowana do działania i zachwycona faktem, jak niewielkie znaczenie może mieć niepełnosprawność fizyczna i jak silny jest ludzki duch. Gdy pierwszy raz zobaczyłam Nicka, zaczęłam mu współczuć. Po wysłuchaniu kilka minut jego konferencji zaczęłam współczuć sobie. Jeśli porównać życie do wody to ja zanurzam stopę w kałuży, a on kąpie się w oceanie. Jest fantastyczny, a jeśli jakimś cudem jeszcze go nie znacie to koniecznie przeczytajcie którąś z książek lub obejrzyjcie jego konferencje.

Kiedy widzisz geniusz osób takich jak Stephan czy Nick i im go zazdrościsz, możesz mieć ochotę odtworzyć go 1:1. I może być to błąd. Nie przechodź na drugą stronę ulicy. Rozejrzyj się po tej swojej. Kto w Twoim otoczeniu potrzebuje pomocy? Jak możesz wykorzystać swoje umiejętności tutaj, gdzie jesteś? Jaki cel będzie Twoją nieznośną, swędzącą nerwicą, o której nie będziesz mógł przestać myśleć?

Pamiętaj, co pisał Kerouac: życie jest święte, a każda chwila bardzo cenna. Niech ta myśl przyświeca nam przez ten rok. Niech to będzie rok robienia dobra.

Tym kaznodziejskim akcentem kończę.

Ania

Advertisements

5 uwag do wpisu “Ludzie, których podziwiam

  1. Mnie zawsze fascynowali pisarze, ale tacy wielcy jak Dostojewski, Tolkien, Proust itd. Z myślą i kierunkiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s