7 najważniejszych książek 2015 roku

Już dawno straciłam nadzieję, że będę na bieżąco z premierami. Nawet żadnemu ręki nie podałam.

Mężczyźni, których kocham już nie żyją. Chodzi oczywiście o pisarzy. Mimo to ich słowa zmieniają moje życie albo po prostu skłaniają do jakieś refleksji.

Koniec roku to czas picia i podsumowań. Kiedyś lubiłam i jedno i drugie. Dzisiaj obie te czynności trochę mnie przerażają.

Pozwólcie zatem, że upublicznię się tylko z jednym małym podsumowaniem. Podsumowaniem słów, które przeczytałam w roku 2015.

1. Kosmita. Przeczytana w styczniu króciutka bajeczka, która chodziła za mną cały rok. Dzieci wzruszają mnie do łez, to opowiadanie także. Trochę mnie uwrażliwiło na to, że nie każde dziecko musi być grzeczne i że nie zawsze ma to jakikolwiek związek z wychowaniem. I czapki z głów dla rodziców „niegrzecznych” dzieci.

2. W drodze. Dla mnie to książka roku. Kiedy ją przeczytałam, pomyślałam, że wiem, co to czas i że strasznie go mało. A miałam akurat do zrealizowania coś, bez czego nie umiałam być szczęśliwa. No i zrealizowałam to, dzisiaj mam męża i bawimy się w dorosłość. Pewnie gdyby nie Dean i reszta, pomyślałabym, że jestem zbyt biedna i zbyt nieprzygotowana na realizację tego marzenia. Ale chciałam być żoną i uświadomiłam sobie, że mam ograniczoną ilość czasu. I każdy miesiąc nie bycia w moim wymarzonym stanie skupienia cywilnym to o miesiąc mniej bycia w nim. Więc pośpiech był uzasadniony. Jednocześnie czułam, że dogadałabym się z bohaterami Kerouaca. Utarło się, że każde życie musi mieć jakiś cel. Oni go nie mieli, ja też nie mam i może po prostu należymy do ludzi, którzy nie muszą go posiadać?

3. Błękitny zamek. Ta książka może zmienić Twoje życie, jeśli często w działaniu ogranicza Cię opinia innych. Gdybyś miał przed sobą tylko rok życia, pewnie byś ją olał i robił to, co chciał. Chciałabym tak żyć na co dzień. Ty też? Więc dlaczego tak nie żyjemy?

4. Jane z Lantern Hill. Jedyna książka dla dzieci w tym zestawieniu, ale to, co w niej zauważyłam bardzo pomogło mi we wkroczeniu w dorosłe, samodzielne życie. Jane z wielką radością wykonuje wszystkie prace domowe: gotuje, sprząta, chodzi na zakupy i urządza dom z jednego prostego powodu – bardzo kocha swojego ojca, dla którego to robi. Ja też kocham swojego ojca, ale mieszkam z mężem i jego też kocham, i z tą świadomością jakieś sto razy chętniej zabieram się za prace domowe (których w głębi serca oczywiście nie znoszę). To już druga książka Lucy Maud Montgomery w tym zestawieniu. Zawdzięczam tej pisarce (oraz stworzonej przez nią Ani z Zielonego Wzgórza) moje wieloletnie marzenie dotyczące utrzymywania się z pisania tekstów. Rok 2015 był pierwszym, w którym udało mi się zarobić w ten sposób jakiś grosik, więc być może co się odwlecze to nie uciecze.

5. Lot nad kukułczym gniazdem. Wyrył się w moim sercu właściwie dzięki jednemu bohaterowi. Nie jest nim Wódz, Siostra Oddziałowa ani nawet McMurphy. Jest nim pacjent, z którym do teraz silnie się utożsamiam – ten wariat, który krzyczy „jestem zmęczony”. Letnia melancholia gwałtownie przeszła u mnie w jesienną, a teraz wchodzi w zimową. Czyli stabilnie, byle do wiosny.

6. Śniadanie u Tiffany’ego. Zanim poznałam Holy, myślałam, że smutek to choroba ludzi brzydkich i biednych. Bzdura, trochę smutku należy się każdemu. Ale to dzięki temu spotkaniu, podjęłam jedną z ważniejszych decyzji dotyczących pracy nad sobą, dlatego ma miejsce w tym zestawieniu.

7. Liczę, że jeszcze coś przeczytam. Sylwester dopiero jutro, więc może jeszcze dziś uda mi się przeczytać coś przełomowego, książkę, która przyćmi wszystkie pozostałe.

Kiedyś lubiłam sobie planować, ile książek przeczytam w roku, miesiącu, tygodniu. Dzisiaj przestałam nawet zapisywać książki, które czytam i, być może przez to, a może przez ogólny brak motywacji, czytam znacznie mniej. Może w 2016 się to trochę zmieni, choć szczególnych planów czytelniczych nie mam.

Kochani! Życzę Wam, żebyście z radością żegnali ten rok i z wielką nadzieją witali nowy. Już dzisiaj zapraszam Was też na jubileuszowy, setny post, który opublikuję w weekend – to będzie pewnego rodzaju podsumowanie.

Pozdrawiam serdecznie,

Ania

Advertisements

2 uwagi do wpisu “7 najważniejszych książek 2015 roku

  1. Super zestawienie! Fajne jest to, że czytasz literaturę dziecięcą, bo ma w sobie dużo wartości! Do końca roku zostało półtora dnia, więc życzę Ci aby udało Ci się coś jeszcze przeczytać. Z krótkich rzeczy polecam „The Lottery” Shriley Jackosn i „Our Wall” Joyce Carol Oates. Mocne i przerażające. Skłaniają do refleksji mimo krótkości! Życzę szampańskiego Sylwestra i cudownego Nowego Roku!!! :)

    1. I literatura, i filmy – wzruszają i dużo uczą :) Dzięki wielkie za polecenia – na pewno się przydadzą :) Tobie też wszystkiego dobrego!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s