Nie czytasz? Jesteś głupim głupkiem!

Czytelnictwo to taki trochę jesienny evergreen. W zeszłorocznym poście o jesiennych radościach wspominałam o mitycznych wieczorach z książką i herbatą. Kilka takich popełniłam, ale to raczej pojedyncze zrywy, a nie sposób na życie.

Albo jestem kiepskim obserwatorem świata, albo czytelnictwo wcale nie ma się źle. Jadę tramwajem – czytam książkę, podobnie jak trzy osoby siedzące przede mną i jedna stojąca obok. Rozglądam się po sali na wykładzie – co najmniej kilka osób czyta (wiem, studenci nie są dobrą grupą reprezentatywną). Spotykam znajomych i temat schodzi na ostatnio czytane książki. Zauważcie, że cały czas jesteśmy w temacie książek. A mnóstwo treści czytamy też w internecie. I w czasach, kiedy książki takie jak Grey zostają wydawane na papierze, nikt już nie może powiedzieć, że książki zawsze są bardziej wartościowe niż internetowe artykuły. Żeby wybrać dobrą książkę, trzeba dokonać pewnej selekcji; tak samo, żeby wybrać portal czy blog z wartościowymi treściami (np. ten).

Lobby czytelnicze, zwłaszcza to lubiące szelest papieru, jest dość silne. I część obrońców czytelnictwa z pogardą traktuje tych, którzy książek nie czytają lub czytają ich mniej niż sto, pięćdziesiąt czy dwadzieścia rocznie.

Szczerze i ze wstydem przyznaję, że mnie też zdarzyło się oceniać ludzi przez pryzmat tego czy czytają, co czytają lub jak dużo czytają. Jasne, na podstawie gustu czytelniczego można wyciągnąć pewne wnioski, ale chyba zbyt często robiłam to zbyt pochopnie. Może się wydawać, że absolutnie nie mam o czym rozmawiać z kimś, czyją jedyną lekturą jest Pudelek. Ale może się też okazać, że ta osoba ma bardzo ciekawą pracę, genialne poczucie humoru lub hobby, które mnie zachwyci. Czytelnictwo to tylko jedna z części życia. Fajnie, żeby u każdego ta część istniała. U niektórych będzie ona malutka i znajdować się w niej będzie gazeta codzienna i okazjonalnie kryminał do niej dołączony, a dla kogoś innego (niestety w tej chwili nie dla mnie) będzie to sposób na życie; nisza wypełniona książkami wszelkiego gatunku. Czy ta druga osoba jest lepsza? Nie. Mądrzejsza? Nie wiem, ale niekoniecznie.

Lubię ludzi, którzy czytają sporo książek, ale jest to moja osobista preferencja; chyba na podobnej zasadzie jak odnajdują się fani kotów, sportu czy kawy. Wielu z tych ludzi to inteligentne, błyskotliwe osoby ze sporym zasobem wiedzy. Często posiadają też specyficzną wrażliwość językową (której moim osobistym mistrzem jest mój Mąż), umiejętność bawienia się słowem i pięknie się wysławiają (pięknie, a nie sztucznie – to nie ma prawa wyjść, kiedy się starasz). Czasem są to też bardzo refleksyjne osoby.

(Ale kiedy ktoś opowiada dobrą historię, a ktoś inny przerywa mu, żeby poprawić błąd językowy, jaki popełnił to mam ochotę dać mu książki, które czyta do zjedzenia zrobić mu krzywdę.)

Czytasz sto książek rocznie? Super, jesteś o to bogatszy. Ale niekoniecznie lepszy od kogoś, kto poświęcił te godziny na podróże, pracę, opiekę nad dzieckiem czy głaskanie swojego kota. Czy znacie kolekcjonera znaczków, który patrzy z politowaniem na każdego, kto nie ma klasera?

Niektórzy mądrzy ludzie czytają, inni nie. Mądrość wynika zazwyczaj z doświadczeń, ale ja wychodzę z założenia, że nie zdążę wszystkiego przeżyć, a niektórych rzeczy nawet nie dam rady z różnych powodów. Nie będę średniowiecznym mnichem, Eskimosem ani (choć to akurat pewne nie jest) nie przepłynę kajakiem oceanu. Dzięki książkom mogę choć trochę poczuć to, czego nie doznam. Dobre książki wyzwalają też we mnie nowe tęsknoty, marzenia.  Dzięki niektórym z nich zmieniłam wiele rzeczy w swoim życiu. Być może to nawet temat na osobny post. I wbrew pozorom, mojego życia nie zmieniły poważne książki o mądrych rzeczach. Najwięcej zmieniło „W drodze” Jacka Kerouaca. Zresztą, pisałam już coś o tym. To książka o dwóch chłopakach, którzy jeżdżą w te i we wte po Stanach. Została napisana pod wpływem narkotyków. A przy tym otworzyła moje serce na zupełnie nowe prawdy. I za to również kocham książki – nigdy nie wiesz, czego się po nich spodziewać.

A Ty? Dlaczego czytasz? Dlaczego nie czytasz? Pogadajmy.

Pozdrawiam,

Wasza Ania

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Nie czytasz? Jesteś głupim głupkiem!

  1. Czytanie książek, to podstawowa forma rozwoju intelektualnego. Znam ludzi co nie czytają i znam tych co czytają i z moim obserwacji dostrzegam różnicę, wnet nie chodzi o wiedzę i mądrość, ale o sposób wypowiedzi czy taką ogólną ogładę. Czytanie po prostu pobudza mózg.

    1. Z korelacją między sposobem wypowiedzi, a czytaniem zdecydowanie się zgadzam. W poście chciałam tylko popolemizować ze stawianiem znaku równości między czytaniem, a inteligencją czy mądrością – pewnie często jest zasadny, ale nie zawsze :)

  2. Irytują mnie zrywy społeczne typu „W 2016 przeczytam milionpińćsetstodziewięćset książek”, których absurdalnie dużo pojawiło się zwłaszcza teraz, kiedy wszyscy robią sobie jakieś noworoczne postanowienia. Dlatego cieszę się, że do ciebie zajrzałam – fajnie, że są ludzie, którzy podchodzą do tego rozsądnie. Jak dla mnie dużo powinny czytać dzieci – bo to faktycznie rozwija wyobraźnię, pozwala poznawać świat, panujące w nim zasady, role społeczne itd. Od dorosłych ludzi nikt nie ma prawa wymagać zmiany albo wyuczenia się pasji, bo czytanie to pasja – trzeba to lubić, tak jak pieczenie ciast czy robienie na drutach. Równie dobrze wszyscy biegacze polscy powinni zacząć miauczeć tym, co spędzają popołudnia na kanapie, że mają słabiej rozwinięte i mniej zdrowe ciało. Nikt nie powinien być oceniany przez pryzmat zainteresowań/wyglądu/zarobków/pracy i tak też staram się postępować. Chociaż nie ukrywam, musiałam do.tego dorosnąć.
    PS. Uwielbiam czytać

    1. Ja również, jak już wspomniałam w poście, musiałam dorosnąć do takiego spojrzenia na czytanie :)
      Jeszcze co do czytania przez dzieci – niektórzy twierdzą, że to w dzieciństwie wyrabiają się czytelnicze nawyki. W moim przypadku tak było, ale znam też osoby, które z własnej woli sięgnęły po książki dopiero w gimnazjum i dziś czytają bardzo dużo i chętnie, więc chyba nie ma reguły :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s