Czytam, bo mam daleko do domu: kwiecień

W kwietniu było tak sobie z książkami.

Bo najpierw były święta i to nie był dobry czas na czytanie. Później jakoś dużo dni rektorskich i wagarów – to także nie sprzyjało (przypominam, że czytam głównie w MPK). I nawet w Światowy Dzień Książki miałam jakieś ważniejsze sprawy niż czytanie (bluźnię, wiem).

O „W drodze” Jacka Kerouaca pisałam już miesiąc temu, ale dopiero w kwietniu skończyłam tę książkę. Minęło kilka tygodni, emocje trochę opadły, ale ja nadal wiem, co to czas i że życie jest święte. I, pewnie nie uwierzycie, ale ta książka, ta jedna książka, napisana przez Kerouaca pewnie pod wpływem środków psychoaktywnych, pomogła mi w podjęciu najważniejszej decyzji w moim dotychczasowym krótkim życiu i już niedługo spełnię swoje wielkie marzenie. No bo życie jest krótkie, bardzo krótkie, ale pisałam Wam już o tym w poprzednim podsumowaniu.

W kwietniu przeczytałam także dwa kryminały. „Pod Zawianym Kaczorem” Marthy Grimes to już czwarta część cyklu z inspektorem Jurym. Kupiłam ich pięć, a ostatnio się dowiedziałam, że seria liczy już dwadzieścia dwa tomy, co mnie bardzo cieszy, bo odkąd przeczytałam serię o Emmie Graham („Hotel Paradise”, „Stacja Cold Flat Junction”, „Hotel Belle Rouen”), bardzo polubiłam tę autorkę. Wpada na fajne pomysły, ale największą zaletą jej książek jest klimat jaki buduje – niezależnie od tego, czy jest to amerykańska leniwa prowincja, czy angielskie miasteczko – czytelnik jest w miejscu akcji.

Drugi kryminał to klasyk – „Mysterious Affair at Styles” Agathy Christie. Com napisała, napisałam i w tym miesiącu także udało mi się przeczytać chociaż jedną książkę w języku obcym. Szkoda, że wybrałam właśnie tę autorkę, bo niestety wielką jej fanką nie jestem i trochę męczyłam się z tą lekturą. Agatha, to nic osobistego, ale ten Poirot to jakaś porażka, chyba nigdy go nie polubię, nawet za Orient Express.

Jest jeszcze jedna piękna książka, która skłania do refleksji nad życiem niemal tak jak „W drodze” – „Błękitny zamek” Lucy Maud Montgomery. Pewnie kojarzysz tę autorkę z „Anią z Zielonego Wzgórza”. Ale książka, o której piszę to także świetna pozycja dla dorosłych, zwłaszcza pewnej specyficznej grupy. Jeśli nie usiądziesz na ziemi czy na podłodze w miejscu publicznym, bo boisz się, że ktoś na ciebie krzywo spojrzy albo w ogóle przejmujesz się spojrzeniami innych, nieobce jest ci słowo wstyd (w moim słowniku go nie ma, bo wstyd to co najwyżej kraść, a tego unikam) i zastanawiasz się ciągle czy coś ci wypada – to obowiązkowa lektura dla Ciebie.

W maju będzie lepiej – już w momencie pisania tego postu mam przeczytaną jedną książkę, a z racji tego, że zbliżają się egzaminy, pewnie będzie ich więcej.

Jeśli piszecie teraz matury to wiedzcie tylko, że Wam zazdroszczę. Ten czas był wspaniały, a te emocje zawsze będą w moich wspomnieniach sprzężone ze świeżością, młodością i codalej (powiedziała Ania, lat 20 i pół). Zapamiętajcie go dobrze!

Ania

Reklamy

6 uwag do wpisu “Czytam, bo mam daleko do domu: kwiecień

  1. Ja obiecuje wyspowiadać się z książek… ale dopiero po tym jak przestaną dotyczyć zarządzania zasobami ludzkimi lub nie będą to najnowsze rankingi firm z branży IT.
    :* Czytaj czyta, ja później nadrobię ;)

    1. Haha, obawiam się, że wśród moich majowych lektur też mogą pojawić się niezbyt ciekawe pozycje ze świata statystyki i zdrowia publicznego, a to jest coś, czym nie chcę dzielić się ze światem :D

  2. „W drodze” zaczęłam czytać w zeszłe wakacje, ale jakoś nie udało mi się skończyć (nawet nie pamiętam dlaczego). To bardzo smutny nawyk takie zaczynanie i nie kończenie. Chyba muszę do niej kiedyś wrócić!

    1. Czasem jeszcze gorszy jest mój – zaczynanie i koniecznie kończenie, nawet jeśli książka wybitnie się nie podoba (nie znoszę mieć nieskończonych książek) ;) Ja na pewno wrócę do „W drodze”, może w trakcie wakacyjnych podróży :) Brakuje mi tej książki.

  3. Dla mnie kwiecień też był miesiącem przestoju, ale w maju jak na razie czytam sporo i nie tylko to co mam do pracy mgr, ale dla przyjemności:) Słoneczko, kocyk, książka i czego chcieć więcej:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s