Co robić w krótką majówkę w domu? 10 pomysłów

Tegoroczna majówka mnie śmieszy. Od dwóch semestrów postanowiłam mieć wolne piątki i w takim układzie każdy mój weekend jest jak Długi Weekend Majowy.

Uznałam jednak, że chcę, aby ten weekend był jednak choć trochę wyjątkowy. Zwłaszcza sobota. Bo w swojej godnej pożałowania organizacji czasu, moja lista zadań na sobotę od wielu tygodni jest za każdym razem długa jak papier Velvet i ten dzień mnie wykańcza. Spróbuję tym razem robić nic – żadnego planu, trochę książek, trochę Heroesa, trochę pieczenia ciast.

Jeśli Ty, tak jak ja w tym roku, nie wyjeżdżasz do Wrocławia nigdzie, może w inny sposób sprawisz, że ten „długi” weekend będzie wyjątkowy.

1. Trzy dni offline. Jeśli tylko Twoja praca pozwala na to, żeby być niedostępnym w sieci w dniach 1-3 maja to skorzystaj z tego i zrób sobie majówkę od internetu. Nawet, jeśli lubisz z niego korzystać i robisz to zazwyczaj hobbystycznie. Większość z nas (wypowiadam się w imieniu wszystkich moich osobowości) spędza w sieci za dużo czasu na co dzień i wszystkim tym osobom przyda się mała przerwa. Wiecie, jak długi robi się dzień? Podobne detoksy robię sobie zawsze w święta.

2. Dzień w innym świecie. Lubię przeczytać sobie książkę. I nie ma reguły – czasem przyjemność sprawia mi rozkoszowanie się nią nawet dwa tygodnie, czytając niespiesznie, po fragmencie, a innym razem jedyną możliwością jest pochłonięcie jej w jeden wieczór. Jeśli masz wolny dzień i jakąś grubą powieść na półce „zaległości”, „do przeczytania po maturze/sesji”, „do przeczytania w następnym wcieleniu” to przeczytaj ją wreszcie i przeżyj dzień z bohaterami tej książki. Ja uwielbiam czytać rano. Zaraz po przebudzeniu sięgam po książkę i jeśli jest dobra to mimo pobudki o siódmej, wstanę przed południem, o ile nic innego nie wygoni mnie z łóżka. Też zacznij rano. Jeśli będzie ciepło, idź z nią do ogrodu. Spędź z nią cały dzień, a kiedy wieczorem przeczytasz ostatnią stronę, pewnie jeszcze tej nocy za nią zatęsknisz.

3. Dzień spontana. Nie ustawiaj sobie żadnych planów na ten dzień. Z nikim się nie umawiaj i nie sprawdzaj dzień wcześniej pogody. Wstań o której się obudzisz i rób to, co Ci przyjdzie go głowy. Daj sobie jeden dzień w swoim dobrze zorganizowanym życiu na płynięcie z prądem. Przyjmuj wszystko, co Ci poda los i patrz, co się stanie. A może przy okazji zrozumiesz, dlaczego niektórzy ludzie wybierają Życie spontana? A może zachce Ci się wsiąść do autobusu byle jakiego?

4. Dzień pieczenia. Gotowanie jest dla mnie słabe. Jedzenie co najmniej średnio pachnie, żeby nie powiedzieć gorzej. Trzeba mieć refleks, żeby nic nie przypalić, przysmażyć i pilnować mleka, żeby nie wykipiało. No i samo jedzenie nie kręci mnie aż tak, żeby spędzać kilka godzin na przygotowywaniu potrawy. Co innego pieczenie – to jest po prostu fajna zabawa, która kojarzy mi się ze świętami i z moją Siostrą. O ile mam na to czas, jest to coś wspaniałego. Zazwyczaj jednak nie mam i piekę szybko, bez większej przyjemności. Ale w majówkę, jak już wspominałam, robię nic, nigdzie mi się nie śpieszy, więc mogę sobie pozwolić na powolne bawienie się w domowego cukiernika, który najbardziej lubi opróżniać resztki z miski z bitą śmietaną. Ten dzień to fajna propozycja na majówkę pod warunkiem, że na co dzień nie harujesz w kuchni. Jeśli duża część Twojego codziennego dnia to robienie posiłków i sprzątanie po nich to może odpuść sobie, chyba, że jesteś kulinarnym maniakiem i każda chwila w kuchni jest przyjemna. Niedługo wstawię jeszcze przepis na coś czasochłonnego, a dzisiaj polecam Wam prosty i niezawodny torcik Rafaello. Albo wiewiórkę. Albo cielaka. #dobreciasta #okrutnenazwy

5. Dzień przyjaciół. Albo trzy dni. Majówka to świetny czas, żeby nadrobić przyjacielskie i rodzinne zaległości. Kiedy ostatni raz rozmawiałeś z kimś do trzeciej w nocy? Kiedy ostatni raz poszedłeś z kimś na czterogodzinny spacer? Kiedy ostatni raz zjadłeś kiełbę z grilla ze szwagrem?

6. Dzień trzydziestu tysięcy kroków. Kiedy byłam w Gdańsku, zrobiłyśmy pewnego dnia z przyjaciółką trzydzieści tysięcy kroków. I wcale nie chodziłyśmy po mieście cały dzień – zdarzało nam się wsiąść do kolejki czy tramwaju, a rano byłyśmy na gimnastyce. Więc może Tobie, przy jeszcze lepszych warunkach pogodowych, uda się ich zrobić pięćdziesiąt tysięcy. Może odkryjesz nowe fajne miejsca w Twoim mieście? Albo pójdziesz do lasu? Nie narzekaj, że jest zimno. Jeszcze niedawno żyliśmy mimo dziesięciostopniowego mrozu, więc nawet jeśli będzie tylko kilka stopni na plusie, przypomnij sobie, że kiedyś było gorzej (ja w takich chwilach mówię do siebie: „ludzie łagry na Syberii przeżyli, a ty polskiej zimy nie przeżyjesz?!”). Polecam ten krokomierz, ale innych nie testowałam.

7. Dzień dla pasji. Jeśli brak czasu na pasję Ciebie także doprowadza do szewskiej pasji, wykorzystaj majówkę właśnie dla niej. Możesz poświęcić cały dzień temu, co lubisz. A jeśli nie masz pasji to właśnie masz czas, żeby ją odnaleźć. Najprostszy sposób to wypisanie sobie zajęć, które lubisz i zastanowienie się, które z nich mają potencjał do rozwinięcia się, na co można spojrzeć z szerszej perspektywy. Podpowiem, że naprawdę większość czynności taka jest. Nawet jeśli po prostu kochasz jeść może to być pobudka do nauczenia się gotować lub stania się restauracyjnym ekspertem – może niedługo cała dzielnia będzie się Ciebie radzić, gdzie dobrze karmią.

8. Dzień piżamy. Ja nie funduję sobie takich dni i żałuję tego tylko raz na pół roku (kojarzą mi się z chorobą i mam wrażenie, że czuję się wtedy gorzej), ale jeśli Ty częściej marzysz o spędzeniu leniwego dnia w piżamie, pozwól sobie na to. Możesz zrobić to w Święto Pracy – niech praca też ma wolne, nawet ta najmniejsza, jak ścielenie łóżka. Albo po prostu przebierz się w piżamę wcześniej niż zwykle – ile miałeś lat, kiedy ostatnio byłeś w niej o dwudziestej?

9. Dzień w obcym języku. Jeśli mieszkasz z kimś i ten ktoś uczy się tego samego języka co Ty to pobawcie się w Amerykę/Francję/Niemcy/Uzbekistan i mówcie do siebie przez cały dzień w tym języku. Zmień sobie język w telefonie. Oglądaj i czytaj tylko w tym języku. Udawajcie, że nie znacie polskiego przez ten jeden dzień. Możliwe, że pod koniec dnia będziecie już myśleć w tym języku.

10. Dzień maja. Z majem mam trzy skojarzenia – jedno osobiste, a dwa pozostałe to konwalie i truskawki. I gdybym mogła zaplanować sobie jakieś Święto Maja to każdy kupowałby na nie konwalie do domu, jak na Wielkanoc kupuje się bazie i żonkile, a tradycyjną potrawą byłyby truskawki, niczym bigos w Boże Narodzenie. No i byłby obowiązek spędzania go na świeżym powietrzu. Najlepiej we Wrocławiu.

Majówka od kilku lat to dla mnie czas wielkich wzruszeń i zawsze nie mogę się jej doczekać.

Miłego weekendu, maja i życia!

Ania

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Co robić w krótką majówkę w domu? 10 pomysłów

  1. Dzień pieczenia i dla pasji to moje typy. Myślałam, że tylko ja mam takie podejście, że gotowanie nie jest za ciekawe, ale pieczenie jest super. :) Bardzo lubię piec muffiny, ciasta, robić przeróżne desery (niekoniecznie pieczone, ale słodkie, owocowe), a gotowanie takie obiadowe już mnie tak nie bawi.
    Dzień dla pasji… hmm… w moim przypadku to nie do końca się sprawdzi, bo ostatnio mam sporo takich dni… :) Ale muszę to przemyśleć, może jednak…. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s