Wesoły autobus i smutny

Luty 2013. Miron Białoszewski relacjonuje powstanie warszawskie. Nie jest delikatny. Mówi o zakrwawionych ludziach. Mówi o rozmowach prowadzonych przy robieniu kupy. Chwilami jest w tym obrzydliwy. Nie mogę go zbesztać, nie mam jak skrytykować. Zresztą za co? Wdzięczna mu jestem, że mówi prawdę. Ale automatycznie reaguję mimiką. Zniesmaczona, skrzywiona, trochę zbolała podnoszę wzrok i niechcący spotykam się wzrokiem z kobietą stojącą naprzeciwko mnie. Chyba poczuła się urażona.

Kwiecień 2013. Detektyw Poirot wyjaśnia sprawę. W takim momencie nie widzę poza nim świata. Mogłoby się walić i palić, a będę go słuchać. Mogłaby się rozpocząć wojna – nie zauważę. Mogłabym się niespodziewanie znaleźć na krańcówce, choć miałam zamiar wysiąść trzy przystanki wcześniej.

Maj 2014. Wśród bajek Disneya najbardziej kocham „Dzwonnika z Notre Dame”, a najwspanialszym z książąt jest Quasimodo. Jego miłość do Esmeraldy wzrusza mnie do łez. Każdy marzy o takiej miłości. A ja marzę o tym, żeby podejść do kierowcy i poprosić o możliwość przeczytania fragmentu tej historii przez mikrofon.

Grudzień 2014. Ola opowiada mi o tym, jak zmieniło się życie jej rodziny, kiedy urodził się jej brat, autysta. On też opowiada. Bardzo go boli to, że Ola się go wstydzi. Nie ze względu na siebie, ale na nią, bo bardzo ją kocha. A ja muszę udawać, że mam katar i co chwila dmuchać nos, żeby mężczyzna siedzący obok nie zauważył, że płaczę.

Styczeń 2015. Czytam list Franza Kafki do ojca. A przez resztę trasy muszę patrzeć w okno. Całe szczęście, że wsiadałam na pierwszym przystanku i mogłam jeszcze stanąć przy szybie.

Boże, chroń mnie przed pomysłem kupienia sobie samochodu!

Advertisements

10 uwag do wpisu “Wesoły autobus i smutny

  1. Chyba przeczytam tego „Dzwonnika z Notre Dame”!
    Aktualnie w ramach odmóżdżenia sięgnęłam po tak głupią lekturę, że wstyd z nią jeździć xd Ale czasem trzeba i głupie książki czytać

    1. Kochana,a myślisz, że po co się obkłada książki? ;) Też lubie sobie czasem przeczytać jakąś Madame Chic czy coś w tym stylu,ale te książki nie wywołują dużych emocji i w sumie dlatego o żadnej z nich nie wspomniałam. Dzwonnika, a właściwie „Katedrę Marii Panny w Paryżu” polecam całym sercem – pierwszy rozdział trochę ciężki do przebrnięcia,ale później Hugo to rekompensuje :)

      1. Trik z obkładaniem książek zastosowała ostatnio moja koleżanka „co by ludzi nie gorszyć”, chyba też tak zacznę robić właśnie :d

  2. Z emocjonalnych historii polecam Hugo-Badera „Długi film o miłości”. Cudowna historia i naprawdę świetnie napisana. Poproszę o tytuł książki z grudia 2014, jeśli można :D
    Bardzo mi się podoba taki pomysł na post!

    1. Dziękuję! :) W grudniu (a teraz się zorientowałam, że chyba jednak był to już styczeń, ale niech to drobne przekłamanie zostanie już w poście ;)) czytałam bajkę terapeutyczną „Kosmita” Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel – bardzo fajna i wzruszająca historia, a dodatkowo dostępna za darmo, tutaj: http://www.ingdzieciom.pl/pdf/Kosmita.pdf :)

  3. O czyli widzę, że przeczytałaś ,,Kosmitę”:) Przy tym, nie można się nie wzruszyć:) Ja mam chyba za krótkie trasy na czytanie w autobusie, jak zaczynam coś naprawdę ciekawego to muszę wysiadać;p Choć i tak zgrałam parę książek na telefon:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s