Wesoły autobus i smutny

Luty 2013. Miron Białoszewski relacjonuje powstanie warszawskie. Nie jest delikatny. Mówi o zakrwawionych ludziach. Mówi o rozmowach prowadzonych przy robieniu kupy. Chwilami jest w tym obrzydliwy. Nie mogę go zbesztać, nie mam jak skrytykować. Zresztą za co? Wdzięczna mu jestem, że mówi prawdę. Ale automatycznie reaguję mimiką. Zniesmaczona, skrzywiona, trochę zbolała podnoszę wzrok i niechcący […]

Czytaj dalej "Wesoły autobus i smutny"

Stan wyjątkowy

Czy Wy też lubicie niedziele? Ja lubię. Tego dnia jem wszystkie posiłki razem z moją rodziną i spędzamy czas razem. Czy Wy też lubicie święta? Ja lubię. Ubieram się wtedy (jeszcze!) lepiej niż zwykle, nie korzystam z komputera i oglądam film (a robię to wyjątkowo rzadko, jak już może się zorientowaliście). Czy Wy też lubicie […]

Czytaj dalej "Stan wyjątkowy"

Wdzięczność i amnezja, czyli mój Sylwester i Nowy Rok

Pewnie dobrze znasz depresję sylwestrową. Przychodzi najczęściej kilka minut po północy. Wielki żal za tym, co minęło, co niewykorzystane. I wielki strach przed wszystkim nowym. Ja też ją dobrze znałam, bo dotyczyła mnie prawie co roku, ale tym razem było zupełnie inaczej. Żegnając rok 2014 czułam ogromną wdzięczność, radość i przede wszystkim ekscytację. Jest taki […]

Czytaj dalej "Wdzięczność i amnezja, czyli mój Sylwester i Nowy Rok"