Czy stać Cię na taki prezent?

Co najmniej kilka, jeśli nie kilkanaście razy w życiu słyszałam wyraz czyjegoś bólu z powodu „umęczenia świętami”. Czasem mnie to śmieszyło, czasem robiło mi się tej osoby bardzo żal, a ostatnio skłoniło mnie to do przemyśleń: do czego nasza „kultura” (i my!) sprowadza sens Bożego Narodzenia.

Do jedzenia.

Do mycia okien/sprzątania domu.

Do prezentów.

I mogłabym sobie przez najbliższe trzydzieści linijek ponarzekać na pustotę takiego postrzegania rzeczy. Ale wierzę, że nie dotyczy to moich Czytelników, więc koniec mojego malkontenctwa. A dzisiaj napisać chciałam o Najdroższym Prezencie Świata. Więc jeśli jeszcze nie masz dla kogoś prezentu – koniecznie przeczytaj. A jeśli masz już prezenty – tym bardziej przeczytaj.

Do tego postu przymierzam się już od kilku dni, ale bodźcem który ostatecznie mnie skłonił do napisania jest to, że dzisiaj oddałam jedną z prac semestralnych i mam względnie wolne popołudnie ta reklama. Wiem, prawda przedstawiona w niej jest oczywista. Więc dlaczego w tym roku znów o niej zapomniałeś?

Być może masz wielki problem z wybraniem prezentu dla kogoś z kim na co dzień mało przebywasz. I rozwiązanie Twojego problemu tkwi w nim samym. Jeśli mało z nim przebywasz, podaruj mu swój czas. Żeby nie była to pusta deklaracja – złóż ją oficjalnie. Pomysłem często wykorzystywanym w Walentynki są „kupony miłości” – w ramach prezentu dajesz komuś własnoręcznie zrobione bony na swoje „usługi” – może to być wspólne wyjście do kina, pyszna zrobiona przez Ciebie kolacja lub jakikolwiek inny sposób na poświęcenie Twojego czasu obdarowywanemu. Niektóre mogą wymagać od Ciebie poświęceń, w moim przypadku to było „uprawianie (lub próba uprawiania) dowolnego sportu razem” – zaznaczyłam, że może też być to jedynie próba, bo pamiętam swoje zachowanie na lodowisku i na basenie. Niech Twoje pomysły spodobają się przede wszystkim obdarowywanemu, spróbuj wejść w jego skórę i zastanów się, co najbardziej by go ucieszyło.

Być może jeszcze nie masz dzieci. Ale pewnie masz rodziców albo dziadków. Czy masz problem z zakupem prezentów dla nich? Czy nie wiesz co by im się spodobało? Daj im swój czas, masz moją gwarancję, że bardzo ucieszą się z tego prezentu. Może Twoja babcia od dwudziestu lat nie była w kinie? Zaproś ją. Może zawsze byłeś ciekawy, co właściwie robił Twój dziadek w czasie wojny, ale nigdy nie było okazji, żeby Ci spokojnie o tym opowiedział? Kup dobrą kawę i idź do dziadka, porozmawiaj.

W zeszłym roku długo zastanawiałyśmy się z siostrą, jaki byłby najlepszy prezent dla naszych rodziców. I w końcu któraś z nas wpadła na pomysł, że będzie to czas na nieobowiązkowe wyjście. Mój brat miał wtedy niecałe półtora roku i potrzebował stałej opieki. Bardzo się zatem ucieszyli nie tylko z voucherów do kina, ale także z kuponu na „usługi niań” (oczywiście my nimi byłyśmy), dzięki którym wreszcie mieli wolne popołudnie.

Jest zatem prezent-pewniak. Taki, którego pożąda każdy. Taki, z którego każdy się ucieszy. I możesz go podarować już w to Boże Narodzenie.

Czas to najdroższy surowiec na świecie. Właściwie nikt go nigdy nie ma i zawsze go brakuje. Nie można go kupić, pożyczyć, oddać po świętach. Nie można go podrobić ani odtworzyć. Nie można na niego zapracować.

Czy stać Cię na taki prezent?

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Czy stać Cię na taki prezent?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s