Aktualizacja książkowa: Mój czerwony październik, czyli „Czerwony bunt” Neila Bascomba

Kocham filmy i książki, w których całym sercem kibicuję bohaterom. Bardzo lubię też historię i dobre książki o niej traktujące. I lubię również amerykańskich autorów. Te trzy powody sprawiły, że „Czerwony bunt” naprawdę umilił mi wiele październikowych wieczorów.

Rewolucja 1905 roku mnie osobiście najmocniej kojarzyła się z pewną ulicą w Łodzi. Krwawe demonstracje w tamtym czasie odbywały się bowiem nie tylko w Rosji, ale też w Królestwie Polskim. Rewolucja ta była zachłanna i zjadała nie tylko swoje dzieci na lądzie, ale także te na morzu.

A wszystko przez niesmaczny barszcz!

No, bo czy gdyby Wam w pracowniczej stołówce podali barszcz z nieświeżym mięsem to czy nie rzucilibyście tej roboty? Marynarze Potiomkina myśleli tak samo jak Ty – nie dość, że się zbuntowali to jeszcze zabili swojego szefa.

Oczywiście barszcz był tylko pretekstem, a pomysł buntu zrodził się w głowie niektórych z nich dużo wcześniej.

Kilkanaście dni pełnych napięcia, tragiczny wyścig z flotą rosyjską i rozpaczliwe oczekiwanie na pomoc – gwarantuję Wam, że czytając będziecie przeżywać te emocje razem z załogą, bo książka jest napisana naprawdę po amerykańsku – dla mnie oznacza to prosty język, ciekawe opisywanie historycznych faktów (autor przeczytał chyba wszystkie książki świata dotyczące tych wydarzeń, bo na każdej stronie jest po kilka przypisów i BARDZO bogata bibliografia, jest co poczytać) i coś co sprawia, że nie możesz zapomnieć o tej książce.

A w ogóle to, mimo że lubię poniedziałki, to w niektóre z nich czuję się jak załoga Potiomkina schodząca z pokładu w Rumunii. I tak jest też dzisiaj. #zwierzeniajelenia

Ania

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s