Dlaczego ośmioletnia Ania płakałaby, gdyby spotkała dwudziestoletnią Anię

Ostatnio natknęłam się na artykuł, w którym zawarte było kilka dziwnych pytań, na które warto odpowiedzieć. Jedno z nich brzmiało:

Gdybyś spotkał dzisiejszego siebie jako ośmiolatek, co skłoniłoby Cię w sobie do płaczu?

[w oryginale to pytanie brzmi: What is true about you today that would make your 8-year-old self cry?; być może przetłumaczycie to dla swoich potrzeb lepiej]

 I wyobraziłam sobie ośmioletnie dziecko z pucołowatą buzią uczesane w dwa warkocze. Dziecko, które zawsze wiedziało, czego chce i odważnie wypowiadało swoje zdanie. Dziecko, które jest zawsze chętne do pomocy i nie przejdzie obojętnie obok żadnego żebraka. Dziecko, które jest bardzo wrażliwe i często płacze, ale zawsze wybacza i udaje, że nic się nie stało. Dziecko, które pisze swoją pierwszą gazetkę, którą samo wymyśliło i redaguje, mimo że nie umie jeszcze stawiać przecinków (i nigdy się nie nauczy, c’est la vie). Dziecko, które we wszystko, co robi wkłada całe serce i kocha najmocniej jak potrafi.

I nie wiem, która uczestniczka tego spotkania teraz głośniej płacze: mała czy duża Ania?

Ten post to moja odpowiedź w temacie „Jestem sobą” zrealizowanego w ramach wyzwania „Październik w słowach” Różowej Klary.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Dlaczego ośmioletnia Ania płakałaby, gdyby spotkała dwudziestoletnią Anię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s