Lato z książką: Cudowny weekend, czyli „Morderstwo w Orient Expressie” Agathy Christie

Każdy czasem choruje. Nawet taki twardziel jak ja. Ale twardziele nawet w trudnych sytuacjach znajdują plusy, co też zrobiłam. Zarówno w sobotę, jak i w niedzielę położyłam się do łóżka przed dwudziestą pierwszą i poświęciłam kilka godzin na czytanie, w dodatku czytanie bardzo wciągającej książki. Już dawno nie zorganizowałam sobie takich wieczorów (to przykre, ale często komputer wygrywa i oglądam fejsbuki i inne blogi do późnych godzin nocnych) i trochę żałuję. Dzięki kiepskiej kondycji fizycznej przypomniałam sobie zatem jak to fajnie jest poleżeć z książką w łóżku. I szybko przejdę do rzeczy, żeby po raz setny nie powtórzyć „ale to było przyjemne!”.

Nie jestem fanką Agathy Christie, a postać Poirota jest jedną z tych, którą zabiłabym, gdybym spotkała go w realnym świecie. Po prostu, nie lubię tego bohatera. Kryminałów królowej gatunku przeczytałam chyba kilkanaście, ale naprawdę mnie wciągnął jeden (czytałam do późnych godzin nocnych) „Dziesięcioro murzyniątek” (wydaje mi się, że inne tłumaczenie tytułu to „I nie było już nikogo”). Akcja niesamowicie mnie pochłonęła, a że była to pierwsza powieść Christie, którą czytałam, liczyłam na to, że stanie się moją ulubioną autorką. Kolejne trochę mnie zawiodły i myślałam, że to wina Poirota. Ale w „Morderstwie w Orient Expressie” nawet ten belgijski przemądrzałek zbytnio mi nie przeszkadzał. I chyba pierwszy raz udało mi się domyślić rozwiązania zagadki, mimo kiepskiej kondycji psycho-fizycznej, więc jestem z siebie dumna.

Cóż można napisać o treści tego kryminału, żeby ten post nie stał się spoilerem? Właściwie tylko tyle, ile możecie przeczytać też na okładce większości wydawnictw. Poirot podróżuje pociągiem Orient Express wraz z kilkunastoma innymi pasażerami. W pewnym momencie pociąg grzęźnie w śnieżnej zaspie, a jeden z podróżujących zostaje odnaleziony zamordowany. Poirot przeprowadza śledztwo, które doprowadzi go do zaskakujących wniosków.

Nawet jeśli czytaliście inne powieści Agathy Christie i nie byliście nimi zachwyceni, polecam Wam dzisiaj pójść do księgarni albo biblioteki (ewentualnie wyjąć tę książkę z półki), wrócić do domu z „Morderstwem w Orient Expressie”, wziąć prysznic albo relaksującą kąpiel o godzinie dwudziestej i poświęcić kilka wieczornych godzin na ciekawą zabawę intelektualną i czystą przyjemność, jaką będzie lektura tej książki. Wiem, wiem, jest poniedziałek, więć jeśli nie możecie pozwolić sobie na to dzisiaj – przełóżcie to na inny dzień, może weekend?

Polecam, to jedna z najlepszych form odpoczynku.

Pozdrawiam i życzę pięknego, spokojnego tygodnia,

Ania

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “Lato z książką: Cudowny weekend, czyli „Morderstwo w Orient Expressie” Agathy Christie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s