O czym marzy dziewczyna, gdy dorastać zaczyna, czyli „Marzenie Nataszy”

Chyba od czerwca, jeśli nie od maja, wybieraliśmy się z moim Chłopakiem do teatru. Z powodu różnych sytuacji niesprzyjających, z sezonowym zamknięciem teatrów na czele nie udawało nam się to. W październiku nadrabiamy, jak widać. Parafrazując od niedawna popularną piosenkę dyskotekową: trochę teatru wszak nikogo jeszcze nie zabiło. A kolejny monodram, znów w łódzkim Jaraczu, to rzecz, jaką na pewno warto zobaczyć.

 marzenie-nataszy-premiera-w-teatrze-jaracza

„Marzenie Nataszy” to właściwie monodram oparty na dwóch monodramach, które wyszły spod pióra Jarosławy Pulinowicz – „Marzenia Nataszy” i „To ja wygrałam”. O swoim życiu opowiadają dwie dziewczyny, które pozornie nic nie łączy, może z wyjątkiem imienia i wieku – obie mają na imię Natalia i mają po szesnaście lat. Mam zatem zaszczyt przedstawić Państwu…

natasza1

Natalię Banitę!

Natasza jest wychowanką domu dziecka. Pewna siebie, dobrze zna swoją wartość, wie, że nie można o niej powiedzieć „łajza”, nie da sobie w kaszę dmuchać. W wyniku pewnego wydarzenia, które miało być tylko wyzwaniem, zabawą, a w rzeczywistości całkowicie zmieniło jej życie, dziewczyna zadała sobie pytanie – jakie ty masz marzenie? Odpowiedź na nie może być zaskakująca, jeśli zestawimy ją z twardą nastolatką, której monologu słuchamy przez pół sztuki.

A teraz czas poznać…

natasza2

Natalię Wiernikową!

Szesnastolatka z bogatego domu robi karierę, której nie powstydziłaby się żadna z gwiazd Disneya – wygrywa szkolny casting i zaczyna prowadzić młodzieżowy program telewizyjny. Pomaga jej niezachwiana pewność siebie, wsparcie ukochanych rodziców i „fotogeniczna owalna twarz”. Jednak, co może zdziwić, dziewczyna posiada jedną wadę – nie umie przegrywać, nie radzi sobie z porażką, co doskonale uwypukla ostatnia scena.

marzenien_kol_lod_03

Pozornie zupełnie różne, w rzeczywistości łączy je wielkie pragnienie miłości, bycia docenianą, podziwianą (choć każda chce być uwielbiana na swój sposób) i zazdrość. Każda z nich ma rywalkę, ma także kogoś, o czyje względy będzie walczyć, nie licząc się z jakimikolwiek konsekwencjami. I chyba właśnie takie pragnienia i radykalizm, jakie zostały ukazane w tych dwóch skrajnie różnych postawach, cechują większość młodych dziewczyn.

Marzenie-Nataszy-09-470x260

Obie Natalie zostały świetnie zagrane przez młodą aktorkę Agnieszkę Skrzypczak. Mnie osobiście bardziej przekonała figura pierwszej Natalii – może dlatego, że ogólnie łatwiej przekonujemy się do tych biedniejszych, bardziej pokrzywdzonych bohaterów, a może była ona po prostu bardziej wyrazista, lepiej przedstawiona. Dość enigmatyczną rolę drugoplanową zagrał Karol Puciaty, a sztukę wyreżyserował Nikołaj Kolada.

Uf, wreszcie się zebrałam, żeby napisać to kilka zdań o rzeczy, która na pewno zasługiwałaby na szersze opisanie. Łatwo jednak o spoiler, a liczę na to, że Wam także uda się kiedyś obejrzeć ten monodram. Co do mojej osobistej oceny jakości, o której pisałam ostatnio – porozmawialiśmy z Chłopakiem o sztuce dopiero na drugi dzień – wnioski nasuwają się same.

Już niebawem – kolejny słodki przepis! Pozdrawiam serdecznie,

Ania

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s